Old ways * Stare sposoby

Within last few weeks, I have been working really hard not only on my language skills but professionally and personally as well. There are areas that I would love to/ need to change in order to grow and achieve my goals. One of the main aims this year is to make myself, my family and my friends proud and it looks like I've already done it. Anyhow, there is always some room for improvement.

No risk, no life, that is what people say. Many things have happened within last few days and I am really amazed how God (or whatever You call it: life, destiny, fate, universe) has organised everything. Since now and on it is a huge testimony in my life and soon I will share some more details with You. Risking often makes us vulnerable and we let others see our flaws. These are the things that everybody is avoiding: showing Your weaker side and fear of being misunderstood and judged.

We must put ourselves, our ideas, our dreams, our plans out there and give them a shot. There is never nothing wrong with trying and You should never be ashamed of that. It is high time to stop playing the safe game and limiting Yourself.

What about me? I am a little bit scared because I do not know what is waiting for me after making some significant decisions but if I do not try, I will never know whether it is worth my efforts. In the worst case, I will learn something new.

If something did not work because You acted at that time in a certain way, that would be a sign to act differently in order to achieve desired results.

W ciągu ostatnich kilku tygodni pracowałam bardzo ciężko nie tylko nad swoimi umiejętnościami językowymi, ale także na polu zawodowym i osobistym. Są w moim życiu obszary, które chciałabym, albo musiałabym zmienić, by się rozwijać i osiągać postawione sobie cele. Jednym z głównych zadań na ten rok to sprawienie, że ja sama, moja rodzina i przyjaciele będą ze mnie dumni Wygląda na to, że cel osiągnęłam! Nie zapominam jednak, że zawsze jest miejsce na poprawienie obecnego stanu rzeczy.

Bez ryzyka nie ma życia, tak mówią ludzie. Dużo się wydarzyło w moim życiu w ciągu ostatnich kilku dni i jestem naprawdę zdumiona, jak Bóg (albo jakkolwiek go nazywasz: wszechświat, życie, przeznaczenie, karma, itp.) wszystko idealnie zaplanował. To, co sie wydarzyło w zeszłym tygodniu jest od teraz moim ogromnym świadectem i nie mogę się doczekać podzielenia sie tym z Wami. Ryzykowanie odsłania nasz charakter i pozwala innym dojrzeć nasze niedoskonałości. Tych rzeczy wszyscy unikamy: pokazania swojej słabszej strony i strachu przed byciem niezrozumianym i osądzonym.

Musimy postawić nasze życie, plany, marzenia, pomysły na jedną kartę i spróbować. Nie ma nic złego w próbowaniu i nigdy nie pownnaś się tego wstydzić. Najwyższy czas do zerwania z tą bezpieczną grą ograniczania siebie.

Co ze mną? Oczywiście, że się boję, bo nie wiem, co na mnie czeka po podjęciu pewnych znaczących decyzji, ale jeśli nie spróbuję to nigdy się nie dowiem, czy było warto się starać. W najgorszm wypadku po prostu nauczę się czegoś nowego.

Jeśli coś nie zadziałało w Twoim życiu, bo zachowywałaś się w konkretny sposób to jest to znak, że warto zmienić swoje zachowanie, by osiągnąć zamierzone rezultaty.